Cierpliwość

Ciężko uwierzyć, że pogrzeb odbył się dopiero kilka godzin temu. Przyjaciele i rodzina, którzy uczestniczyli w obiedzie pożegnalnym, już wsiedli do samochodów i odjechali. Pierwszy raz od 60 lat została naprawdę sama. Czeka ją wieczność – każda sekunda bez niego to wieczna tęsknota, zawsze tak było. Wcześniej nie miała czasu zdać sobie z tego sprawy, lecz teraz zaczęła czuć na ramionach przytłaczającą rzeczywistość. Lekko przygarbiła plecy pod jej naporem.

Powoli zamknęła drzwi do domu, który stworzył własnymi rękoma. Zaprojektował i zbudował cały od zera. Dla niej. Obiecał, że to zrobi, gdy mieli po 23 lata i wiedziała, że dotrzyma słowa. Zawsze dotrzymywał.

Zaczęła powoli krążyć po pomieszczeniach, dotykając ścian, kafelków i mebli, które tu poustawiał.
– Nigdy mi nie odpowiedziałeś, czym na ciebie zasłużyłam – szepnęła do siebie, gładząc ścianę w salonie. Co jakiś czas żartował, że powinna się jej dobrze przyjrzeć i poszukać ukrytego wejścia do innego wymiaru. Zawsze był wesoły, więc uznała to za kolejny z jego żartów i nie dopytywała o co chodzi. Tylko jeden raz, przed laty, zakradła się z latarką, żeby sprawdzić czy nie ma czegoś ciekawego w tej ścianie. Nic nie znalazła, więc kolejne zachęty do szukania zbywała uśmiechem. Teraz jej uwagę przyciągnęło równe pionowe pęknięcie tuż za półką z książkami. Sama nie wiedząc czemu to robi, odsunęła regalik i zobaczyła małą, srebrną klamkę w kształcie skrzydła smoka. Nacisnęła ją i jej oczom ukazał się sekretny pokoik. Wejście było niskie, pochyliła się i weszła do środka.

Pomieszczenie było malutkie i zaskakująco czyste, jakby dopiero ktoś w nim odkurzał. Podłogę wyłożył ciemnym drewnem, a na ścianach utrzymanych w beżowej kolorystyce namalował cienie drzew. Znalazła przełącznik i zapaliła lampę stojącą w rogu. Światło wydobyło z cienia fotel, który wręcz zapraszał, żeby w nim usiąść. Byłby idealny, żeby zaszyć się w nim z książką, jak uwielbiała to robić wieczorami.

Zauważyła kopertę leżąca na fotelu. Sięgnęła po nią drżącymi rękami i rozerwała. W środku znalazła list napisany przez niego. „Zajęłaś stałe miejsce w moim sercu, jak tylko pojawiłaś się w moim życiu. Dlatego zbudowałem Ci stałe miejsce w naszym domu. Cieszę się, że je znalazłaś. Zostań moją żoną„. Przez łzy zauważyła błysk na fotelu. Podniosła najpiękniejszy pierścionek, jaki kiedykolwiek widziała. Delikatny, z ciemnego srebra okalającego czerwony kamień mieniący się na niebiesko i pomarańczowo.
Wygląda, jakby ktoś zamknął w nim ogień – pomyślała. – Pewnie będzie za mały. Musiał zbudować ten pokój razem z domem, miałam wtedy szczuplejsze palce.

Pierścionek pasował idealnie. Przyjrzała się obrączce i zauważyła ślady wielokrotnego powiększania.
– Och, Jarek… Tyle lat?

Reklamy

28 myśli na temat “Cierpliwość

  1. Wzruszające opowiadanie. Przeczytałam je z przyjemnością.
    Ale tak sobie myślę, czy ta cierpliwość nie przekształciła się w bierność… Może po pewnym czasie, zamiast cierpliwie czekać na korzystny obrót spraw, trzeba wyjść na przeciw swoim pragnieniom. Może cierpliwość w nadmiarze prowadzi do zmarnowanych okazji.
    W każdym razie dałaś mi materiał do przemyśleń 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Piszesz piekielnie interesująco. Pieklik z Diablikiem doniosły mi o napisaniu przez Ciebie świetnego tekstu. Bardzo im się spodobał i poleciły mi go. 😦 👿 😦 Ze smutkiem stwierdziłem, że został popełniony uczynek usunięcia tego tekstu. Kuszę do jego przywrócenia. 🙂 👿 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Kurde… fajnie, fajnie… tylko serio istnieje coś takiego? Aż do końca, aż tak długo?… To chyba o pokoleniu mojej babci a nie dzisiejszym? Jakieś 15 lat temu wierzyłam, że to możliwe. Teraz spodziewałam się jak aksinia, szkieletu czy coś tam 😉 😀

    Polubione przez 1 osoba

  4. Wow, czytam pierwszy Twój wpis i czuję, że się zadomowię u Ciebie na dłużej!
    Piękne opowiadanie, z niecodzienną fabułą (nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś tak długo czekał 😉).
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.