Laufer

— Rozegrajmy kolejną partię.— Znów chcesz przegrać?— Nie. Chcę wreszcie wygrać. Pokonać cię raz na zawsze i wyzwolić się z pęt krępujących mój umysł.— Tyle razy powtarzałem, że nie taki jest twój cel.— Celem najwyższym jest porzucenie powłoki — wyrecytował słowa dawnego mentora.— Najpierw musisz pomóc porzucić ją innym. Dlatego istniejesz.— Ilu jeszcze mam wyzwolić?— … Czytaj dalej Laufer

24-karatowa fasada

Kroki odbijały się echem od wysokiego, łukowatego sklepienia. Towarzyszył im dźwięk cichego szurania szmaragdowej peleryny, która spływała z ramion powoli idącej kobiety. Bogato zdobione ramy obrazów lśniły złotem w promieniach porannego słońca, które wpadały przez liczne wąskie okna. Hela zatrzymała się przy jednym z nich. Przedstawiał wioskę przykrytą pierzyną śniegu, nad którą czuwał sierp księżyca … Czytaj dalej 24-karatowa fasada

Lalki nie gryzą

Żwir chrzęszczał pod kołami powoli poruszającego się ciągnika. Colin poprawił kapelusz, który po chwili i tak znów zjechał poniżej linii brwi. Najchętniej zdjąłby nakrycie głowy, ale nisko stojące słońce oślepiało go.Raf kręcił się, nie mogąc wygodnie usiąść na pace.— Daleko jeszcze? — zapytał, niszcząc tym samym nadzieję Colina, że wreszcie zamknął jadaczkę na dobre.— Daleko … Czytaj dalej Lalki nie gryzą

Nikt nie mówił, że będzie łatwo

Piknięcie telefonu oderwało Inger od przerzucania papierów zawalających biurko. Zauważyła na ekranie jego imię i byle gdzie rzuciła teczkę. W ostatniej chwili złapała zaimprowizowany z butelki wazon z żółto-pomarańczowym tulipanem, który potrąciła.„Wszystkiego najlepszego, kochana.”, a pod spodem zdjęcie. Mnóstwo lśniących, ciemno zielonych liści i nieśmiało wyglądający spomiędzy nich biały pączek. Nie znała tej rośliny, ale … Czytaj dalej Nikt nie mówił, że będzie łatwo

Butelka do połowy pusta

Dzień zapowiadał się sympatycznie. Jed drzemał pod ulubionym drzewem, w parku panowały cisza i spokój, a po błękitnym niebie leniwie dryfowały nieliczne puchate obłoczki. Słońce przyjemnie grzało pooraną zmarszczkami twarz, potęgując fetor przetrawionego alkoholu, wspartego nutą starego potu. Jednak ktoś gwałtownie przerwał błogą chwilę, potykając się o niego.– Cholera, człowieku. Popierdoliło cię? Nie widzisz, że … Czytaj dalej Butelka do połowy pusta