Dobrze, że nie pada śnieg

Przedzierałem się przez zaspy od trzech dni. Dłonie w kieszeni już zupełnie skostniały. Wiedziałem, że jeżeli wkrótce nie znajdę oberży, to zamarznę na sopel lodu. Dobrze, że nie padał śnieg, ciężko byłoby się wtedy pozbierać. "Jeszcze tylko kilka kroków i będzie z górki. A za górką musi być karczma, nie ma innej opcji" – pomyślałem … Czytaj dalej Dobrze, że nie pada śnieg

Reklamy